Aktualizacje - 18.07.2026

 18 lipca 2026

 

1. Powstała całkowicie nowa zakładka, w której zamieszczona jest twórczość artystyczna członków HOTN - rysunki postaci, ilustracje opowiadań, twórczość na konkursy i inne. Warto zaznaczyć, że obrazy nie są ustawione chronologicznie. (Niestety funkcje bloggera nie pozwalają na zamieszczenie galerii zdjęć).

2. Zakładka mapy - została dodana mapa autorstwa Hiacynt.

3. Nagłówki i screeny - zostało zamieszczone kilka nowych pozycji. 

4. Zastanawiam się nad dodaniem materiałów archiwalnych z discorda, ale nie wiem jeszcze jak zrobić to efektywnie, może będzie warto rozważyć udostępnienie albumu google. 

 

Administracja WoHOTN 

Aktualizacje - 10.04.2017

10 kwietnia 2017

  1. Pojawiła się playlista! Mam nadzieję, że umili ona spędzone na podblogu chwile.
  2. Powstała karta przedstawiająca postać Wandessy - pierwszej przywódczyni Stada Śmierci, a później Stada Nocy.
  3. Powstała podstrona z zamieszczonymi snapshotami - możecie dzięki temu spojrzeć jak wyglądały blogi na przestrzeni czasu. Macie także szansę podejrzeć tajemnicze MR oraz Stado Gnane Przez Wiatr. 
  4. Zmieniony został wygląd archiwum, by lepiej dopasować do wystroju bloga.
  5. Powstał kolorowy scrollbar - wydaje mi się, że wygląda to dużo bardziej estetycznie.
  6. Dodane zostały kolejne Kart Postaci oraz archiwalne notki z MR, HOTD oraz SŚ.

Natomiast na innym podblogu HOTN, naszym Pamiętniku trwają aktualnie prace dotyczące szablonu. W tej chwili wszystko jest w rozsypce, ale mamy nadzieję szybko wszystko uporządkować, tak, by miejmy nadzieję, blog był czytelniejszy i łatwiejszy w użytkowaniu.

Administracja WoHOTN 

Karta postaci: Cyane

 

"Ja dalej widzę krew boga"

Cyane

Samica | Czarna sierść i włosy | Białe ślepia
Zmiennokształtność | Długowieczność | Regeneracja
Oczy widzą w czerni, bieli i czerwieni.
Sporadyczne epizody jasnowidzenia i czytania w myślach.
Brak poczucia rzeczywistości.
Zaniki pamięci, mieszanie jawy ze snami.


Always a riddle in the world she said
Always a riddle inside my head
Always a thing to wonder the way we come to be
Oh, it's a big old place for me, yeah, it's a big old world indeed
Everyone is killing me and everything conspires


- Labirynty odmętu,
- Co mówiłaś?
- Nic.
- Nic. - Brzęk tłuczonego szkła, lustro rozpadło się na kawałki. - Oczywiście, że nic. - Spojrzała na strugi karmazynowej krwi, lejące się z alabastrowej dłoni.



- Cyna, muszę już iść. Musimy się pożegnać.
- Nie rozumiesz. Nie możesz odejść. Nie możesz!
- Tak będzie lepiej.
- Nie! Nie mogę zostać znowu sama! Nie możesz mnie zostawić!
Ciało lisicy zaczęło rosnąć. Łapy wydłużyły się, ciało nabrało masy. Złapała poteżnymi szczękami wątłe ciało wilka. Zacisnęła. Strugi krwi polały się wokoło, tworząc karmazynową mozaikę na mlecznej połaci śniegu. Rozszarpała. Zabiła.


Stukot obcasów na bruku. Kobieta przemierzała szybkim krokiem ciemną alejkę. Wkroczyła w światło latarni. Przystanęła. Coś przykuło jej uwagę. Schyliła się, klękając na brudnej ulicy. Nie bacząc na to, że jej suknia tarzana jest w błocie. Sięgnęła kruchymi dłońmi do gołębiego truchła. Rozszarpany. Najprawdopodobniej przez bezpańskiego kota, jakich pełno biegało po mieście. Podniosła rozkładające się ciało, unosząc je nad ziemię. Patrzyła z fascynacją na rdzawe smugi krwi.


Samka o mlecznych oczach przestała się ruszać. Wbiła spojrzenie martwych oczu w potworę, a na jej pysku wykwitł obłąkańczy uśmiech. Wyrwała się, szarpnęła. Krew karmazynem rozlała się po miękkiej glebie, gdy Cyane odskoczyła od Zjawy. Gdy się odwracała, rany na jej szyi już zaczynały się goić. Oblizała pysk, błądząc spojrzeniem za rubinowymi kroplami, które jaskrawo mieniły się w jej oczach - oczach widzących jedynie w czerni, bieli i czerwieni.


"Mówi się, że dwójka Wybrańców postanowiła wstąpić w związek partnerski (prawdopodobnie Maria i Jean). Ponoć ich dzieci, Michele, Grace i Connor, wykazywały podstawowe zdolności magiczne. Michele została złożona w ofierze, gdy ukończyła ósmy rok życia. Potomstwo Grace także interesowało się magią i podobnie jak ona potrafiło opanować tę sztukę wskutek nauki. Okazało się, że zdolności te przekazywane są z rodzica na dziecko. Connor zginął podczas eksperymentu magicznego; mówi się, że zabiło go zaklęcie.
Jest legenda mówiąca o powstaniu ras istot posługujących się magią."


Oh, in dreams I have watched it spin
Seen a violent crack of atoms where all light comes in
Oh, in dreams I have lain in sin
Just to be the cracked and the cared for


Minione imię
Charlotte

Nadane imię
Cyane

Inaczej
Cyjane, Cyjanek, Cyna


Pierwotnie


Człowiek, kobieta, córka Grace. Jej brat założył Stowarzyszenie Nocy.
Parała się magią, tak jak jej matka i wuj. Wiele czasu spędzała z Connorem. Chciała odnaleźć sposób na wieczne życie, po śmierci wuja jeszcze bardziej jej na tym zależało, próbowała też znaleźć sposoby na zwrócenie życia. David Walker ją powstrzymał i ukarał. Dał jej życie wieczne tak jak chciała, jednak odebrał jej świat, barwy i miłość, skazując na samotność i czarno biały świat.

Maria                  Jean
|-----------------|
 |
|----------------|---------------|
Michele ✝        Grace        Connor ✝
 |
|----------------|
Charlotte             jej brat

Spotkała na swej drodze Spectre.
Żyje w świecie Fantazji. Powiązania z kultem Jedynego Słusznego Pana.
Uznawana za widzącą, kapłankę.

Spokojna, nieprzewidywalna, czasami cyniczna, zmienna.
Enigmatyczna, tajemnicza, melancholijna, nostalgiczna.
Nie zdaje sobie sprawy z upływu czasu.
Miesza jawę ze snem.
Nie ma poczucia rzeczywistości.
Bardzo stara. Wiele wie.


Where to, where to begin?
I live alone, I live a lonely life without you

Archiwum: HOT Fire - Powstanie HOTD

Zostaje ja i Venus.. Dołączajcie i piszcie pod TĄ notą
e-maile i imiona to wam wyślemy zapro :).
A i.. Nazywam się Revia ^^.
Jestem bliską przyjaciółką Venus *wyszczerz*.
Niedługo może dołączy Izyda jako 3 wspólniczka tego stada :D.
No więc.. Dołączajcie !
Odrodzenie HOT Fire ! xD
Revia.

Chciała tego

Glola chciałą by stado znikneło chciała tego * Wyszeptałą *
Glolu nie licz na wsparcie z mojej strony * mówiła z nutą nienawiści
i popatrzyła na lisa który już posiadał imie *
Hotn nie istnieje bo tak sobie zażyczyła Glola…
A co do tego lisa.. * burkneła * Zastanowie sie ..
Chciałąm by hot Dream istniało ale ona niechciała więc to koniec..
Ale czy pani nienawiści kiedyś umrze ?? …
*Uśmiechneła sie do znajomych i ruszyła do lasu*
Venus

3 Komentarze

  1. mili131@amorki.pl
    2 lutego 2009 o 14:11
stwórz nowe stado. nic nie szkodzi na przeszkodzie.
potrafisz. wierze w Ciebie *uśmiechnęła sie* tak to jest…
nic nie trwa wiecznie *uścisnęła i rozpłynęła sie
w powietrzu zostawiając ja w rozmyślaniach*
*dusza Misji
Nie macie prawa go zamykać! To ze glola tak chciała!
*słychać było skrzyt szponami
o kore drzewa* A czy ty jestes glolą?!
Ona nie ma nad tobą władzy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Glola kazała zaknąć stado?! Ale to MY jesteśmy stadem
i jeśli MY chcemy żeby stado
dalej istaniało to będzie istnieć, a jeśli ona nie chce no to cóż…
to już jej problem…
W każdym bądź razie po tym wszystkim nie zamierzam sie poddać
i mam nadzieję, że inni też nie…

Odnowimy

Odnowimy stado ale potrzebujemy grafika i dupa blada Glola tu  już nie rządzi !

4 Komentarze

Łiii… normalnie kofffam Ciee!! *tullaaa z całych siił* eee… sorki^^’ xD
*puściała ją xD*
Dostałam ataku szczęścia x’D Pfff… ja w grafice jestem beznadziejna,
ale znam kogoś, kto jest w tym bardzo dobry^^
Ja bym mogła sprubować ^^
mogę 1 ramki zrobić jak chcesz :)bo ferie mam xD
ale później musisz znaleźć kogoś na stałe.
  1. ~Persefona/Kayen
    4 lutego 2009 o 15:13
Jak miło.Weźcie od pierwszej przywódczyni HOT Fire obrazki.
A jak odbudujecie to wyślijcie mi zapro e-mail:kundel07@vp.pl

Brak tytułu

Hej wszystkim!

O ile ktokolwiek tu jeszcze zagląda…

Jeśli ktoś chciałby jeszcze jakoś odratować pozostałości HOTN to zapraszam tutaj
—>http://herd-of-the-dreams.blog.onet.pl/
Mam nadzieję, że będziecie dołączać i że to stado znów będzie znane i wspaniałe,
tak jak niegdyś…
Wiem, że to już nie będzie to samo, nie będzie tych samych osób i tak dalej,
ale na to już nic sie nie da poradzić.
Jeśli chcecie to dołączajcie, a jeśli nie no to trudno….

I jeszcze jedno, w tym stadzie nie ma przywódcy.
Ale są trzy założycielki HOT Dreams Ja, Venus i Revia,
chociaż jak do tej pory tylko ja cokolwiek zrobiłąm :/
Jednak mam nadzieję, że to się zmieni.

I Texi… jeśli to czytasz… to proszę mimo całego zajścia dołącz do stada.
Masz rację, my zawiniłyśmy, ale Ty też nie powinnaś brać tego tak do serca.
Wróć do nas, bo będziemy Cię potrzebować.
Pewnie myślisz że to są tylko puste słowa, ale wcale tak nie jest.

Hmm… i to chyba tyle co chciałam narazie powiedzieć.
I zapraszam wszystkich do HOT Dreams!
A gdyby ktoś miał jakieś pytania to prosze pisać do mnie na gadu 2082254

Dziękuję za uwagę.
~Aldieb

5 Komentarze

  1. ~kiedyś Misja..
    9 lutego 2009 o 12:33
może i powrócę…nie jestem jeszcze taka przekonana
że będzie dobrze…ale cieszę sie mimo
wszystko że macie tyle siły i próbujecie dojść do celu.
*uścisnęła ją i rozmyła sie w powietrzu*
*uśmiechnęła się* Cieszę się, że tak uważasz,
będziemy na Ciebie czekać :)
A to nie są puste słowa? Łatwo powiedzieć.
Nie macie pojęcia co czuje! I nigdy nie bedziecie
mnieć!
Odpowiedz

Karta postaci: Izyda, Córka Księżyca

Herd Of The Fire
26 listopada 2008

 *Do stada podbiegła młoda, urodziwa klacz.
Światło gwiazd płonęło w jej żywych oczach,
głębokich i czarnych jak noc,
lecz wyglądała dostojnie jak królowa,
a jej spojrzenie zdradzało mądrość
i wiedzę jaką przynoszą lata doświadczenia.
Spod długiej i jedwabistej grzywy,
pośrodku czoła wystawał piękny róg.
W milczeniu spojrzała na każdego członka stada
i przypatrywała się każdemu z nich po kolei,
a jej wzrok był nczym strzałą, która została
wypuszczona z łuku, z rąk wprawnego łucznika*

 http://herd-of-the-fire.blog.onet.pl/wp-content/blogs.dir/1112030/files/blog_mz_4488177_6646448_tr_dee5752e07aa840bd3c690331d985a87_14_19_0_1_.jpg 
 
Imię: Izyda, Córka Księżyca
Płeć: samica
Wiek: już nie pamięta…
Rasa: jednorożec
Charakter: sama nie wie…. 
Czasami jest jak wielkie drzewo obsypane kwieciem,
kiedy indziej jak biały narcyz, taka drobna i smukła.
A twarda jak diament i delikatna jak blask Księżyca.
Ciepła jak promień Słońca, zimna jak szron pod rozgwieżdżonym niebem.
Dumna i daleka niczym ośnieżony szczyt i wesoła niby dzierlatka,
która wiosną wplata stokrotki w warkocze
Hierarchia: Medyk, Wojownik, Opiekunka Młodych
Historia: uśmiecha się tajemniczo…
Szuka: domu, przyjaciół i Tego jedynego…
Fotka: od Tammary („tammara (c)”) 
Dostałam pozwolenie

Karta postaci: Illai


Everyone is a moon, and has a dark side which he never shows to anybody.
— Mark Twain
Illai - Miedziany Cień
13 wilczych lat dorastania, trudnych i, nieraz, błędnych decyzji, samotności, znoju i odrzucenia; o wiele więcej ludzkich na karku — zakazane dziecko, będące owocem równie zakazanego związku — wyrzutek i czarna owca wśród swoich

Gdy byłaś młodsza, miałaś zdecydowanie więcej energii, jak i chęci do życia. Nie oszukujmy się. Miałaś po co żyć. Teraz, jak spoglądasz na swe odbicie w tafli wody, widzisz wraka kobiety, którą niegdyś byłaś. Czujesz się niczym marionetka po skończonym spektaklu, odłożona w kąt, niepotrzebna. To poczucie sympatii, powiew świeżości, poczucie bycia potrzebną i kochaną, doprowadziło Cię do ruiny. Na własne życzenie stanęłaś przed wyborem, którego nie pozazdrościłabyś największemu wrogowi. Jakakolwiek decyzja była zła i zdawałaś sobie doskonale z tego sprawę, ale też nie mogłaś uciekać, musiałaś wypić piwo, które samodzielnie nawarzyłaś. Zrobiłaś to, a jakby inaczej i straciłaś wszystko — rodzinę, partnera, przyjaciół, szacunek i dom, i tak naprawdę nigdy się nie podniosłaś. Jesteś cieniem samej siebie, wędrujesz i żadnego miejsca nie potrafisz już nazwać swym domem. Mimo to nadal uparcie próbujesz, mimo że ciągle potykasz się o swoje łapy niczym szczenię, które dopiero stanęło na łapy.

Już nie uciekasz, prawda .................. ?
Cztery łapy // Dwie nogi // Powiązania

  1. Wizerunek wykonany przez Kipine.
  2. GG - 36504811, e-mail - wschodzacy.ksiezyc@gmail.com
  3. Ze względu na charakter mojej pracy, może być tak, że będę nieobecna od trzech nawet do siedmiu dni z rzędu.
  4. Serdecznie zapraszam na wątki pod KP, bo z chatem mogę nie wyrabiać i nie być na bieżąco, a przyznam szczerze, że kocham być na bieżąco.
  5. Szczerze powiem, że Illai to reaktywacja mojej pierwszej i najstarszej postaci, zobaczymy czy umiem jeszcze nią grać, czy jednak potrzebuje powiewu świeżości.
  6. Witam wszystkich serdecznie. Nie gryzę, tylko połykam w całości.

Karta postaci: Valkkai


Jest życiem, więc wszystkim.

Valkkai
வாழ்க்கை


Personifikacja Życia o niestałej, nieokreślonej i wciąż zmieniającej się formie. Jako wilk widziany jednak częściej. Szczenię o smoliście czarnej sierści, o ślepiach przypominających jezioro lawy, o pomarańczowych kłach oraz pazurach. Jego łeb zdobią krótkie, niewyrośnięte jeszcze rogi przypominające wyglądem ciemne gałęzie drzewa z wyrytymi znakami.

Patrzenie na jego ciało niektórych przyprawi o ból głowy - krawędzie cielska zdają się rozmywać, falować i uciekać w przestrzeń, sprawiając wrażenie nieustannego ruchu. Nie potrafi jeszcze opanować swoich zdolności i z tego samego powodu przyjmuje różne postacie.

Zdolności jego są różne i nie wszystkie są znane. Podstawową jest możliwość zmiany postaci na jakąkolwiek inną - czy to zwierzęcą, czy to hybrydę kilku różnych zwierząt. Posiada również zdolność wpływania na innych - rozsiewa wokół siebie aurę pełną uczuć, które czuje w danej chwili. Działa to jednak tylko na tych którzy są w jego bezpośredniej bliskości - na chwilę obecną. Do obrony posiada macki. Macki mentalne, potrafiące atakować, naładowane energią Życia, potrafiące zatrzymać każdą rozjuszoną bestię - za ich pomocą potrafi wyssać całą energię z istoty po to by zrezygnowała ona z ataku. Nie zatrzymuje tej energii dla siebie. Oddaje ją po kilku chwilach.

Potrafi wyczuć wszelakie życie. Żyjące istoty dostrzega jako świetlisty kształt, sylwetkę jaśniejącą złotawym blaskiem. Dostrzega je niezależnie od tego czy jego cielesne oczy coś widzą - życie zobaczy zarówno w ciemnościach jak i przy zamkniętych powiekach. Bez problemu wyłapuje głosy i szepty otaczającego go życia. Często wyłącza się, by wsłuchać w rozmowy i historie przekazywane przez rośliny i leśne zwierzęta. Sam również potrafi wnikać w umysły innych, choć na razie często robi to nieświadomie, wysyłając niezrozumiałe szepty, czy nawet prowadząc rozmowy.
 
Jego matką - oraz inkubatorem - jest Aldieb. Drugiego rodzica nie posiada. 
___________________________
Arty przedstawiają jego wygląd docelowy, na razie jako wilk jest miniaturką tego z arta.

Karta postaci: Lazarus

Become the Beast.

"So embrace the darkness
That will help you see
That you can be limitless
And fearless
If you follow me"

Kareline - Become the Beast 

Lazarus...
...wielowiekowy samiec wampira wyższego. Został przezeń stworzony i tymże się stał, wierny swemu kreatorowi, który od stuleci jest pogrążony w głębokim śnie. Tedy wędruje po świecie, czujnie obserwując przebiegające na nim wydarzenia, aby móc zdać raport, kiedy nadejdzie dzień Wybudzenia.

Majestatyczny, pełen gracji i ogłady, ciężko jest wyprowadzić go z równowagi. Honorowy i z manierami, kocha filozofię, sztukę, i poezję. Nie jest typem nadpobudliwego, drącego się wojownika, choć od walki nie stroni. Twierdzi iż przemoc jest ostatecznością, osobiście rzadko się do niej skłania. 

Jak na wampira przystało, żywi się krwią. Preferuje ludzką, oczywiście. Najczęściej można go spotkać pod postacią ogromnego psa, postury doga niemieckiego, acz ze szpiczastymi uszyma i dłuższym futrem. Długie dystanse przemierza jako chmara zsynchronizowanych nietoperzy.
Rzadziej widuje się go w jego prawdziwej formie. Używa jej jedynie do walki.

Lazarus jako wampir wyższy jest niezwykle silny i szybki, może także porozumiewać się za pomocą myśli. Najedzony, regeneruje się natychmiastowo z każdego rodzaju obrażenia. Jako nienaturalny twór, nie posiada duszy. 
Światło słoneczne silnie go osłabia oraz pali, dlatego za dnia najczęściej przesiaduje w norach bądź jaskiniach. Wychodzi głównie w nocy, bądź pochmurne dni. 
Zgładzić go może jedynie jego pan, bądź jego śmierć.

---------

Art (c) Atenebris

Szukaj na tym blogu